Na rynku lokat bankowych coraz trudniej o dobre dla inwestorów lokaty. Powodów jest co najmniej kilka, ale jednym z najważniejszych jest chyba fakt, że same banki nie są zbytnio zaintersowanie depozytami bankowymi. Skąd taki wniosek? Systematyczny spadek oprocentowań lokat bankowych jest najlepszym uzasadnieniem tego stwierdzenia. O ile jeszcze lokaty krótkoterminowe 1, 2, 3 miesięczne z codzienną lub miesięczną kapitalizacją odsetek ciszą się jako takim zainteresowaniem, o tyle lokaty długoterminowe 1,2 i 3 letnie, najczęściej nie interesują klientów tego rynku. Jeszcze mniejszym wzięciem cieszą się lokaty walutowe i trudno się temu dziwić, skoro ich oprocentowanie jest tak śmiesznie niskie, że można je porównać do oprocentowania kont osobistych. Który z inwestorów chciałby zatem dokładać do interesu? Tymczasem jeszcze rok, półtora roku, dwa lata temu rynek lokat walutowych dosłownie kwitł. Sprawił to bardzo silny złoty, który osłabił walutę zachodnią. Przypomnijmy, iż był okres, kiedy depozyty bankowe w walucie obcej wzrosły prawie o miliard złotych. Sprawili to nasi rodacy, emigranci, którzy nie mogli już dłużej patrzeć na słabnące euro, czy funta, i zaczęli przelewać swoje pieniądze na rachunki walutowe w Polsce. Duże też inwestowali w lokaty walutowe. Banki oczywiście nie mogły nie dostrzec tego co się dzieje na rynku i to z myślą o Polakach pracujących za granicą podniosły oprocentowanie lokat walutowych średnio do 3,5%, niektóre banki zaoferowały nawet swoim klientom 4%.
- Tak było niemal półtora, dwa lata temu kiedy złoty stale umacniał się, a waluta obca traciła na wartości. Ten czas mamy jednak już poza sobą. Kiedy złoty słabł z dnia na dzień, wraz z nim spadało oprocentowanie lokat. Obecnie lokaty bankowe stały się już niekoniecznie opłacalnym biznesem, a lokaty walutowe w szczególności. Rynek lokat walutowych praktycznie nie istnieje, a banki utrzymują je przy życiu tylko dlatego, ponieważ w tym biznesie wszystko może się jeszcze zdarzyć – twierdzi ekspert od tego rynku
Brak ruchu na rynku lokat walutowych zdaje się potwierdzać tę opinię, ale nie tylko o lokaty walutowe chodzi. Depozyty w złotówkach również nie mają się za dobrze. Najgorzej mają ci, co zainwestowali w loktay długoterminowe, czyli lokaty 24 lub lokaty 36 – czyli lokaty dwu lub trzyletnie. Sytuacja na rynku finansowym zmienia się, trudno przewidzieć jak zareaguje gospodarka, co będzie za dwa trzy lata, jaka będzie stopa inflacji i czy w związku z tym inwestorom lokat długoterminowych nie przyjdzie przypadkiem dopłacić do interesu. Jest to tym poważniejszy problem, ponieważ na europejskich rynkach gospodarczych zaczyna być coraz bardziej nieciekawie. Z drugiej jednak strony to rynek lokat jest najbezpieczniejszym rynkiem – ale już tylko dlatego, że nie można na nim stracić.